W naszym Serwisie używamy plików cookies. Korzystając dalej z Serwisu, wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką prywatności. Wyrażenie zgody jest dobrowolne, w każdej chwili można ją cofnąć poprzez zmianę ustawień dotyczących plików „cookies” w używanej przeglądarce internetowej. Kliknij „Akceptuję”, aby ta informacja nie wyświetlała się więcej.

napisz do nas:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

zadzwoń do nas

+48 500 058 565

poldek

Poldek walczy z białaczką limfoblastyczną

Ostra białaczka limfoblastyczna – to diagnoza, która zapadła w ostatnim czasie dla Poldka Bujko. ‘Nasz poukładany świat w jeden dzień. Jesteśmy szczęśliwym małżeństwem od 2012 roku. Przez ten czas nasza gromadka rozrosła się i teraz jest nas piątka. Nasze dzieci to Poldek, Pola i Aldona w wieku 7, 5 i 3 lata” – mówią rodzice Poldka.

Ich najstarszy syn Poldek jest bohaterem wielu anegdot w związku z jego przemożnym apetytem i wyjątkową ruchliwością. Nigdy nie miał problemów zdrowotnych. Przez kilka dni (dosłownie kilka) był bardziej zmęczony i mniej głodny niż zwykle. W dniu, w którym pojawiła się gorączka rodzice zrobili w trybie pilnym badania krwi. Po kilku godzinach od badania zadzwonił pracownik laboratorium i skierował do szpitala w trybie natychmiastowym, w związku z alarmującym poziomem limfocytów we krwi.

Cały dzień pamiętam jak przez mgłę, ale płacz Poldka wyjeżdżającego do szpitala do dziś łamie mi serce. Nasz synek z wściekłością krzyczał: ”przecież jadłem warzywa!”. Trudno było mi powstrzymać łzy mając świadomość, że to może zdarzyć się każdemu, że nie zawinił on, nie zawiniliśmy my, ani nikt wokół. Nie dało się tego przewidzieć” – mówią rodzice.

Jest to bardzo trudny czas dla rodziny, tata Jacek jest cały czas z Poldkiem w szpitalu, mama w domu z Polą i Aldonką, które również ciężko znoszą całą sytuację, bardzo tęsknią za starszym bratem. “Musimy być bezwzględnie odizolowani, nie tylko ze względu na koronawirusa, ale wszystkie inne zarazki” – mówi mama Poldka.

Powyższe wydarzenia miały miejsce dosłownie tydzień temu. Właśnie rozpoczynamy chemioterapię i wieloletnią i ciężką walkę o życie Poldka, walkę z zakażeniami, walkę ze skutkami ubocznymi terapii.

Lekarze szacują czas trwania terapii na 24 miesiące. Jeżeli Polduś okaże się oporny na leki onkologiczne, trzeba będzie natychmiast wdrożyć inne leczenie, którego koszt to łącznie 600 000 zł za dwa pierwsze cykle. Taka kwota jest dla nas zawrotna. Dlatego proszę pomóż nam udźwignąć ten ciężar, bądź dziś z nami. Uratujmy Poldka!

Każda złotówka się liczy. Zachęcamy również do dołączania do grupy w mediach społecznościowych.

Link

ratujmy poldka

Kwota do uzbierania: 600 000 zł

Numer konta: ING Bank Śląski 53 1050 1243 1000 0090 8060 3856

Tytułem: Darowizna Poldek